Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #poradniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lipca 2017

[6] Fundamenty świata fantastycznego

Wracam po długiej przerwie! Od marca minęło już trochę czasu, więc mam nadzieję, że nadal mnie pamiętacie. :) Dzisiaj trochę o świecie fantastycznym, więc jeżeli ktoś nie jest zainteresowany, może wrócić tutaj za jakiś miesiąc na kolejny artykuł. (Albo więcej).


Odkrywczo stwierdzę, że świat fantastyczny rządzi się nieco innymi prawami niż nasz, choć zawsze byłam zwolenniczką trzymania się w miarę logicznych i realistycznych rozwiązań. No chyba że ma to jakieś uzasadnienie dla fabuły i trzyma się kupy — wtedy proszę bardzo, nie ma sprawy! - lub tworzysz parodię czy świat kompletnie oderwany od rzeczywistości.

Przy pisaniu opowiadania, którego akcja osadzona jest na przykład w Polsce, nie mamy problemu o tyle, że rzeczywistość wokół nas już istnieje i czasami wystarczy jedynie zrobić research, żeby uczynić rzeczy nieco bardziej prawdopodobnymi. Jednak przy naszych własnych światach musimy się trochę nakombinować, żeby wszystko się trzymało kupy. Dlatego najlepiej zacząć od budowy fundamentów takiego świata — dzięki temu nie poślizgniecie się przy tworzeniu fabuły czy kreacji bohaterów, będzie też Wam łatwiej się w nim poruszać, bo środowisko będzie już istniało, a nie będzie dopiero powstawać. Skupimy się na tym, żeby odpowiedzieć na pewne pytania postawione w tym artykule. Warto robić notatki, uzupełniać wcześniejsze, żeby mieć pewność, że o niczym nie zapomnieliśmy. Gdy wszystko już będzie gotowe i zaplanowane — pozostanie tylko wplecenie informacji w tekst, ale to już inna bajka i temat na osobny artykuł.
Od czego zacząć? Najlepiej samemu wybrać to, czym Wam będzie najłatwiej zająć się w pierwszej kolejności. Nie musicie też odpowiadać na absolutnie wszystkie pytania i koniecznie w takiej kolejności, w jakiej je przedstawiłam — to ma być jedynie pomoc w tworzeniu świata, sposób na sprawdzenie, czy uwzględniliśmy wszystkie elementy krainy, gdy nasza wyobraźnia szalała z fabułą. ;) A więc długopisy w dłoń — i do dzieła!

1. Rasy i ich kultura

— Jakie rasy zamieszkują świat? Tylko ludzie? Elfy? Ktoś jeszcze? Może własna rasa?

— Jak powstały wszystkie rasy?

Nie chodzi tutaj o kreślenie całej mitologii w stylu "Sillmarilionu". Chciałam jedynie wskazać, że żadna rasa nie wzięła się z powietrza i warto sobie choć zanotować ogólne informacje, np. rasa wyewoluowała z innej, została stworzona przez jakiegoś boga czy jeszcze cokolwiek innego.

— Jak wyglądają przedstawiciele każdej z ras?


Warto dać każdej z ras inny wygląd, ubiór — niech się od siebie różnią i niech to ma wytłumaczenie (geografią kraju, kulturą etc). Mogą też być subtelne różnice, byle jednak jakieś były i byle o nich pamiętać.

— Jak się ubierają?

Tu jeszcze napomknę, że warto pamiętać o tym, że także przedstawiciele jednej rasy nie muszą się ubierać jednolicie, a nawet nie powinni! Inaczej będzie wyglądać członek rodziny królewskiej, inaczej zwykły chłop pańszczyźniany. :) 

— Czy mają jakieś charakterystycznie brzmiące imiona?

Wiele osób popełnia ten błąd, że daje na przykład bohaterom należącym do elfiej rasy polskie imiona. To po prostu brzmi śmiesznie! Dlatego proponuję gruntownie przemyśleć ten temat. Imiona powinny mieć jakiś związek z językiem, którym dana rasa się posługuje — mogą mieć jakieś znaczenie, ale nie muszą; ważniejsze jest to, żeby miały jakieś wspólne elementy: końcówki czy początek, charakterystyczne brzmienie. U nas przecież jest podobnie: po imieniu często jesteśmy w stanie poznać, z jakiego kraju pochodzi dana osoba. Oczywiście, istnieją też te same imiona wykorzystywane z drobnymi modyfikacjami w wielu krajach. ;)

— Ilu lat średnio dożywają członkowie danej rasy? Czy są nieśmiertelni?

PS Dobrze przemyśl, czy chcesz, żeby Twoja rasa była nieśmiertelna. To brzmi fajnie, ale jednocześnie jest olbrzymim ciężarem!


— W jakim wieku osiągają dojrzałość płciową i społeczną?

Dojrzałość płciowa =/= społeczna. To może z pozoru wydawać się błahe, ale ma znaczenie, zwłaszcza jeśli rasy są długowieczne. Gdy człowiek będzie dojrzały społecznie, mroczny elf będzie dopiero dzieciakiem bez doświadczenia i jeszcze do tego niepełnoletnim.

— Jak się przedstawia struktura społeczna? Czy jest podział na kasty i na "lepszych"/"gorszych"? Czy jedni wyzyskują drugich?

— Czym się zajmują przedstawiciele danej rasy? Czy pracują? W jakich zawodach?

— Gdzie mieszkają? Jak mieszkają?

Ciut szerzej: w jakim miejscu świata mieszkają? Jakie mają tam warunki do życia (w górach np. jest trudniejszy dostęp do pożywienia)? Czy mieszkają w domach? Jeśli tak, z czego zbudowanych? Z cegły, z drewna? Jakie warunki są wewnątrz domów? Jeśli nie mieszkają w domach, to gdzie?

— Czym się żywią?

— Czy mają jakieś zdolności charakterystyczne dla danej rasy?

— Czy są rasą wykształconą? Czy mają uniwersytety, szkoły, tworzą sztukę? Czytają książki? Tworzą muzykę?

— Czy mają jakiś związek z naturą? Czy hodują zwierzęta? Jeśli tak, to jakie?

— Jakim językiem mówią? Jakie cechy ma ten język? Czy istnieje wspólna mowa?

— Jakie są słabości danej rasy?

— Jakie są jej mocne strony?

— Mają jakieś nawyki?

— Jakie problemy dotykają przedstawicieli tej rasy?

Mogą to być np. narkotyki, głód, wszelkie choroby, wojny, lenistwo, rozrzutność, przeludnienie, brak pracy, okrutna polityka i tak dalej, dużo się tego znajdzie — grunt to wybrać coś odpowiedniego. ;)

— Czy na pewno ta rasa jest ci potrzebna? Czy spełnia jakąś funkcję w opowiadaniu?

Najważniejsze na koniec. ;) Jeżeli na to pytanie odpowiedziałeś nie, to pozostaje albo znalezienie zastosowania dla rasy, albo jej wyrzucenie z projektu. Tworzenie czegoś, co zasadniczo będzie bezużytecznie i pełnić tylko funkcje dekoracyjne, jest bez sensu, zwłaszcza jeżeli nigdy tej rasy nie opiszesz i nie wykorzystasz w opowiadaniu.

2. Polityka, historia i wojsko

— Czy w twojej krainie istnieją państwa z własnymi stolicami? Jak są rozmieszczone na mapie?

— Czy żyje w nich tylko jedna rasa? Czy są kosmopolityczne?

— Czy są jakieś miasta, które nie wpuszczają poza mury przedstawicieli jakiejś rasy?

— Czy państwo jest oddzielone od religii (czy rządzący są świeccy) i czy panuje w nim wolność wyznania?

— Jaki jest obecny ustrój tych państw? Jaki był wcześniej?

— Jakie kompetencje ma osoba (osoby) zarządzające państwem? Czy jest to jedna osoba? Czy poza nią funkcjonuje jakaś rada — cywilna lub kościelna (kapłańska)?

— Czy rządy są sprawiedliwe? Czy rządzący zmagają się z jakimiś problemami? (Zamieszki, czarownice itp.)

— Czy we wszystkich państwach istnieją sądy? Jak one działają?

Dla przykładu: czy jest to zorganizowany sąd wraz ze stałym składem orzekającym; czy istnieje ktoś taki jak prokurator, obrońca, oskarżony; czy sąd posiada własny gmach, w którym odbywają się rozprawy; czy może po prostu zbiera się rada złożona z najstarszych mieszkańców wioski; czy wyroki wydaje tylko król.

— Czy w mniejszych miastach istnieją osoby, które zarządzają w imieniu króla? Jak się nazywa ich funkcja? Co dokładnie robią?

— Czy państwa toczą ze sobą wojny? Z kim? Z kim żyją w pokoju? Czy są państwa neutralne?

— Czy kraj kiedykolwiek znajdował się pod okupacją?

— Czy kraj posiada wybitnych dyplomatów?

— Jakie są wybitne osoby w historii tego kraju?

— Czy w kraju istnieje rozwinięta biurokracja?

— Czy w kraju istnieje regularne wojsko? Gdzie stacjonuje? Kto wchodzi w skład armii, jakie rasy? Kto dowodzi w wojsku?

— Jaką bronią dysponuje państwo?

Chodzi mi o to, jak bardzo jest zaawansowane technologicznie — czy używają łuków, mieczy, czy też pistoletów, karabinów, armat, czy broni jądrowej lub biologicznej.


— Czy w państwie istnieje niewolnictwo?

3. Edukacja

— Czy w kraju/mieście istnieją szkoły? Gdzie się znajdują?

— Kto w nich naucza? Kapłani, wyedukowani nauczyciele czy ktoś inny?

— Kto uczęszcza do szkoły? Czy są to przedstawiciele wszystkich ras? Czy istnieją szkoły przeznaczone np. specjalnie dla elfów?

— W jakim wieku rozpoczyna się nauka szkolna?

— Czego dzieci uczą się w szkołach?

Tutaj napomknę tylko, że szkoła może być także akademią, w której dzieci się uczą sztuk walki czy tropienia, nie musi się tylko skupiać na czytaniu, pisaniu i zapamiętywaniu informacji. Warto się tutaj zastanowić nad cechami własnej rasy i nad tym, co właściwie do niej pasuje. Trzeba też koniecznie pamiętać, że dzieci w szkołach w twojej krainie raczej nie będą się uczyły tego samego co my — to po prostu logicznie nie ma sensu, no chyba że twój świat przypomina Ziemię i technologia jest w nim tak samo rozwinięta. 

— Czy istnieją osobne szkoły (akademie) dla wojowników i magów? Na jakich zasadach funkcjonują? Gdzie się znajdują?

— Czy podczas edukacji w szkole przeprowadza się egzaminy? Czy przypominają one może rytuały (w przypadku wojowników i magów etc)?

Podam przykład wzięty z gry komputerowej Dragon Age: jeżeli wybierzemy bohatera, który będzie magiem, pod koniec naszej edukacji w Kręgu Magów trzeba przejść rytuał zwany Katorgą. Jego ukończenie świadczy o tym, że jest się pełnoprawnym magiem — i że się zasługuje na to, żeby nim zostać.

— Czy wszyscy potrafią czytać i pisać? Jak duży jest analfabetyzm?

4. Gospodarka i ekonomia

— Jaka waluta obowiązuje w danym państwie? Jak się ją przelicza na pozostałe waluty? Czy istnieje
wspólna waluta?

— Czy istnieją banknoty? Gdzie się je wytwarza?

— Jaką wartość mają pieniądze? Czy dana rasa je ceni?

— Jakie towary importuje dany kraj? Jakie eksportuje?

— Czy w kraju jest rozwinięte rolnictwo? A przemysł?

— Jak bardzo zaawansowana jest technologia? Czy funkcjonuje nauka?

— Czy kraj jest samowystarczalny?

Zainteresowanych szczegółowym opisem klasyfikacji gospodarki i bardziej szczegółowymi informacjami zapraszam na Wikipedię, a nuż widelec komuś się przyda. ;)


5. Religia

— Rasa jest ateistyczna, monoteistyczna czy politeistyczna?

— W jakich bogów (boga) wierzy? W ilu? Jakie mają imiona? Jakie cechy charakterystyczne, atrybuty? Czy są opiekunami jakiejś dziedziny? Czy naprawdę istnieją?

O co chodzi z pytaniem: Czy naprawdę istnieją? O to, czy przedstawiciele danej rasy wierzą w istnienie danego bóstwa, ale ty sam, jako stwórca świata, wiesz, że w twojej krainie to bóstwo nie istnieje i jest jedynie wymysłem rasy, która usiłowała racjonalizować niepokojące zjawiska.

— Czy istnieją jakieś przesądy?

— Czy przedstawiciele danej rasy wierzą w istnienie magicznych stworzeń, zwierząt? Czy te zwierzęta istnieją i mogą zostać opisane przez naukowców twojej krainy?

— Czy istnieją jakieś świątynie? Jeśli tak, to gdzie są umiejscowione? Jak wyglądają?

Świątynie mogą się znajdować w różnych miejscach: jedne będą stały w mieście, jedne w lesie, jedne na wyspie. Jedne będą bardziej odizolowane, inne nie. Jedne mogą być z kamienia, inne z marmuru, inne z drewna, jeszcze inne mogą być po prostu symbolami danego bóstwa (drzewem, świętym źródłem etc). Jedne mogą być oddzielone od miasta np. za pomocą ogrodu, bramy, do innych drzwi mogą wychodzić prosto na ulicę. Wewnątrz świątynie również mogą różnie wyglądać — w niektórych mogą pojawić się ołtarze, ławki i witraże, w niektórych wizerunki bóstw, w niektórych rzeźby, w niektórych nic poza świecami.
W ramach ciekawostki i może inspiracji: warto się przyjrzeć świątyniom funkcjonującym w różnych kulturach. Świątynie greckie i rzymskie były zawsze przestronne, ogromne, imponujące rozmachem, z kolumnami i wieloma rzeźbami. Chrześcijańskie kościoły wyglądają zupełnie inaczej i w zależności od epoki do ich budowy używano różnego budulca. Japońskie świątynie są często budowane w miastach, lecz oddzielone od ulicznego zgiełku ogromnymi, czerwonymi bramami oraz ogrodami czy niewielkimi lasami. Czasami przy wejściu do świątyni trzeba też wykonać określony rytuał związany z oczyszczeniem ciała i duszy.

— Czy w świątyniach mają miejsce jakieś obrzędy? Jak przebiegają? Kiedy mają miejsce?

! Tu dla przykładu podam rytuał związany Wickermanem, który odbywał się u Celtów w noc Beltane. Kto ciekawy — zachęcam do poczytania!

— Czy dana religia ma swoich kapłanów? Czy są wśród nich też kapłanki? Jak się ubierają? Jak można zostać kapłanem?

— Jak kapłani są postrzegani w społeczeństwie? Jako skorumpowana kasta czy jako wyrocznie? A może są kulą u nogi ateistycznego kraju? Może są dobrodziejstwem?

— Jakie są paradygmaty tej wiary? Czy jest to wiara skoncentrowana na okrucieństwie czy raczej życiu w zgodzie ze sobą czy naturą?

— Jak się przedstawia mitologia związana z daną religią?

Tu trzeba będzie trochę więcej pomyśleć, ale najpierw powiem tyle: jeśli ten wątek w ogóle nie będzie w opowiadaniu poruszany, nie warto się nim zajmować, choć moim zdaniem dodanie mitów znacząco ubogaca historię, bo pokazuje, że nasze fundamenty wcale nie są płytkie, tylko przypominają korzenie. ;) Warto na samym początku stworzyć dwie-trzy historie związane z samymi bogami (bogiem) albo bohaterami czczonymi przez wybraną rasę. Dużą inspiracją mogą tu być nie tylko popularne (aż za bardzo) mitologie grecka i rzymska, ale także japońska (polecam, jest egzotyczna, ale występuje w niej wiele ciekawych motywów, niespotykanych w kulturze europejskiej), nordycka, celtycka, perska czy egipska. Mit zasadniczo musi spełniać jedną funkcję: wyjaśniać jakieś zjawiska, np. zachodzenie pór roku czy powstanie danego państwa. Na tej podstawie można tworzyć też epopeje — a przynajmniej bajarze i pisarze w twoim świecie mogą je tworzyć. ;)

— Czy są obchodzone jakieś szczególne święta? Z czym są związane? Jak przebiegają?

— Czy istnieją także jakieś legendy, na przykład związane z danymi miejscami czy postaciami?

— Czy funkcjonują jakieś przedmioty magiczne? Kto i gdzie je sprzedaje? Jak powstają?

— Czy istnieją inne wymiary? Jak można do nich przejść? Do czego służą?

6. Geografia

— Jak wygląda mapa świata?

! Na tym etapie najlepiej sobie wszystko rozrysować na kartce albo w Paintcie, jak kto woli. Można zacząć od ogólnych konturów świata i pozaznaczania granic państw

— Czy świat jest okrągły, płaski czy ma jeszcze inny kształt?

— Jaką powierzchnię zajmują lasy, łąki, jeziora, morza, rzeki, pola i miasta?

— Gdzie znajdują się plaże? Gdzie są miasta portowe?

— Ile czasu zajmuje pokonanie drogi z jednego miasta do drugiego? Jaka jest odległość między tymi miejscami?

Warto tu uwzględnić odległości na trasach, którymi będą się poruszać bohaterowie, żeby potem nie strzelić logicznych błędów. Zwracam też uwagę, choć może to oczywiste, że pieszo będziemy pokonywać drogę znacznie dłużej, niż konno czy za pomocą teleportu. ;)

— Jaki klimat panuje w poszczególnych miejscach? Czym te miejsca się wyróżniają?

Czy jest gorąco czy zimno? A może klimat jest umiarkowany? Czy w tym miejscu zachodzą jakieś anomalie, np. tworzą się tęcze? 


— Jak wyglądają miasta?

Czy są zaśmiecone, czy zaludnione, czy dominują w nich niskie budynki czy też wysokie, na jakich planach są zbudowane, gdzie znajduje się ratusz, place, siedziba zarządcy — wszystkie te ważne miejsca, bez których miasto nie mogłoby funkcjonować. Czy istnieją w miastach dzielnice owiane złą sławą? Dlaczego się taką cieszą (np. napady czy obecność panien lekkiego obyczaju)? Gdzie są ulokowane?

— Jak wygląda transport?

Z jakiego transportu się korzysta w danym państwie/mieście: lądowego, powietrznego czy morskiego? A może z wszystkich? Jakie pojazdy się wykorzystuje? Czy korzysta się z koni? Czy buduje statki? Czy może korzysta z jakichś nietypowych środków transportu, np. ptaki, zwierzęta morskie, teleporty...

— Jakie zwierzęta istnieją w Twoim świecie? Czy mają jakieś magiczne zdolności? Gdzie można je spotkać?

— Jakie rośliny istnieją w Twoim świecie? Czy mają magiczne zdolności? Gdzie można je spotkać? Czy są wykorzystywane np. w medycynie?


7. Inne

— Jak bardzo rozwinięta jest w Twoim świecie medycyna? Czy jest dużo lekarzy? Czy wszyscy mają do nich dostęp? Czy leczeniem zajmują się wykwalifikowane osoby, czy też robią to magowie albo zielarki?



Ufff, trochę się naprodukowałam, ale mam nadzieję, że się Wam ten artykuł przyda i będzie służył. Jeżeli coś pominęłam albo coś jest niejasne, koniecznie dajcie znać — kończyłam to w nocy i już naprawdę nie wiem, czy wszystko uwzględniłam. Przynajmniej starałam się napisać to, co było najważniejsze.
Pamiętajcie też, że możecie zostawiać pytanka w zakładce lub wysyłać je na mojego maila, jeśli ktoś potrzebuje bardzo prywatnej i osobistej rady (katja.amarensis@gmail.com). Nie pogardzę też pomysłami na kolejne artykuły — sama mam kilka, ale będzie mi łatwiej, jeśli dacie znać, z czym konkretnie macie problem i czego chcielibyście się dowiedzieć.
Pozdrawiam cieplutko i czekam na Wasze komentarze!

piątek, 3 marca 2017

[5] Jak zrobić research

Dobry research to absolutna podstawa przy pisaniu opowiadań, których akcja toczy się w naszym prawdziwym świecie (ale w sumie nie tylko), dlatego dzisiaj sobie trochę opowiemy, czego szukać, jak szukać i kiedy szukać. Gotowi?
(Na początek i poprawę humoru słodki piesełek).




O co tu chodzi?
Zacznijmy może od tego, czym ten nieszczęsny research w ogóle jest. Po angielsku oznacza to badanie, dociekanie. W odniesieniu do opowiadań będzie to zrobienie rzetelnych badań, zdobycie informacji, które zbudują potem niektóre elementy naszego świata. Naszym zadaniem jest na przykład sprawdzenie, jak wyglądały realia życia w dziewiętnastym wieku, jeżeli w takich czasach osadziliśmy opowiadanie, jakie stroje panie nosiły i tak dalej,  a także sprawdzenie wszystkich drobnych szczegółów, które muszą być logiczne i mieć sens, na przykład jaka odległość jest między Nowym Jorkiem a Warszawą (i że absolutnie nie da się jej pokonać w ciągu czterech godzin). Przy robieniu researchu chodzi o to, żeby wyszukać jak najbardziej wiarygodne informacje na temat rzeczywistości, o której piszemy.

Po co robić research?
Najprościej rzecz biorąc, po to, żeby opowiadanie trzymało się kupy. Jeżeli piszemy o świecie rzeczywistym, o miastach, które naprawdę istnieją, o tym, co już miało miejsce, to powinniśmy zadać sobie tyle trudu, żeby się dowiedzieć, jak to kiedyś wyglądało albo wygląda teraz. Chodzi też o unikanie gaf w stylu mężczyźni noszący Rolexy w osiemnastym wieku! To bardzo jaskrawy przykład, ale zasada jest prosta: jeśli piszemy o świecie rzeczywistym, trzymajmy się faktów. Jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, róbmy research. Jeśli nie znamy realiów epoki, o której piszemy, róbmy research. Jeśli nigdy nie byliśmy w mieście, o którym piszemy, róbmy research. Bądźmy krytyczni wobec własnego opowiadania i sprawdzajmy każdą informację, która mogłaby budzić wątpliwości.

Czy zatem w opowiadaniu nie można umieszczać fikcyjnych elementów, na przykład nowej ulicy, na której mieściłby się dom bohaterki?
Jak najbardziej można! Grunt to robić to rozsądnie i z głową. Jeżeli uważacie, że nowa ulica jest konieczna w Waszym opowiadaniu, dodajcie ją. Kolejne fikcyjne elementy mogą wzbogacić tekst, o ile nie będą, że tak kolokwialnie powiem, z rzyci wzięte. Tu w szczególności mam na myśli wszelkie fakty historyczne, a także o logikę i spójność historii. Nie trzeba przecież na przykład sprawdzać, czy w Poznaniu istnieje jakaś ulica, przy której rośnie bez! Warto natomiast szukać informacji na temat tego, czy coś w danym czasie już istniało, czy da się pokonać daną odległość w ciągu tylu a tylu godzin, czy to mogło się wydarzyć i było prawdopodobne z medycznego/prawnego/fizycznego/biologicznego/psychologicznego etc. punktu widzenia. Koniecznie trzeba zrobić research, jeżeli piszecie o dziedzinie, która jest Wam kompletnie obca — na przykład przebieg i diagnoza jakiejś choroby albo dwuletnia kara więzienia dla mordercy.

Czy to dotyczy również fan fiction?
Tak, choć na pierwszy rzut oka nie jest to takie oczywiste. Fan fiction opierają się na konkretnej książce, filmie, bajce czy serialu — i to tam musimy sięgnąć, żeby sprawdzić szczegóły, na przykład wiek bohaterów, ich wygląd, zachowanie, relacje, umiejętności. Czasami takie informacje mogą nam się wydać bez znaczenia, ale z drugiej strony... Ktoś wykreował daną postać w taki, a nie inny sposób; jeżeli o niej piszemy, trzymajmy się tego, chyba że zamierzenie robimy z bohatera OOC, postać, która się zachowuje lub wygląda inaczej niż w oryginalnym uniwersum.

Jak robić research?
W dobie Internetu znalezienie jakiejkolwiek informacji nie powinno Wam sprawiać trudności, warto tylko zwracać uwagę na to, gdzie szukamy danych i czy są wiarygodne. Można (i czasem nawet trzeba!) sięgnąć do książek, na przykład takich, które opisują realia danej epoki, klimat miasta czy też wydarzenia historyczne. Jeżeli ktoś pisze opowiadanie o epoce wiktoriańskiej czy zwykłe fan fiction, nie będzie przecież opierał się na Wikipedii, tylko na literaturze czy filmach lub bajkach. Niekiedy przydają się podręczniki (:D). W każdym przypadku polecam robienie sobie notatek i wykorzystywanie później tych informacji w tekście. Jak je zaś wykorzystywać? Cóż, to już zależy od informacji, jakich szukaliście. Jeśli to pojedyncza, drobna rzecz, będzie Wam łatwo ją wpleść do tekstu w jednym konkretnym momencie, w którym jest potrzebna. Jeżeli natomiast wasz research dotyczył całej epoki — musi być to widoczne w tle opowiadania, w sposobie zachowania bohaterów, w ich ubiorze: we wszystkich tych szczegółach, które budują opowiadanie.

Research nie jest niczym skomplikowanym, choć czasem jego porządne i solidne zrobienie wymaga czasu oraz mnóstwa przeczytanych książek, a czasem wystarczy wyszukanie jednej informacji. Rzecz jasna, nie ma formalnego wymogu sprawdzania każdej, pojedynczej rzeczy. Po prostu pamiętajcie o tym, żeby trzymać się faktów, zachowywać logikę i pisać z głową.


Jeżeli o czymś nie wspomniałam, dajcie znać. Czekam też na propozycje nowych artykułów!

czwartek, 10 listopada 2016

[3] Nie wiesz nic, Jonie Snow

Ostatnio poruszyliśmy temat kreacji bohatera. Dzisiaj skupimy się na tym, jak nie przedobrzyć i nie stworzyć typowej Merysujki  będzie krótko i na temat, bo za wiele do powiedzenia nie mam, jeśli nie tworzyliście bohatera od podstaw.




Stworzyliśmy bohatera i wydaje nam się, że wszystko jest w porządku, jednak czytelnicy zwracają uwagę, że nasz dzielny wojownik wychodzi cało ze wszystkich opresji, umie podejrzanie wiele i nigdy nie przegrywa... Czy stworzyliśmy chodzącą Merysujkę, chociaż wszystko starannie zaplanowaliśmy? Nigdy nie będziemy w stanie ocenić tego sami, więc polecam w takiej sytuacji poszukać jakiegokolwiek testu na Merysujkę. To najszybciej pozwoli na stwierdzenie, czy nie przesadziliście. Sama czasem korzystam z tego, jeśli ktoś już jest bardzo zdesperowany. Albo leniwy.
Jeżeli dowiedzieliśmy się już, że niestety nasza postać cierpi na uleczalną chorobę marysuizmu, musimy zrobić coś, żeby nieco przyćmić jej gwiazdę. Jak to najprościej zrobić? Wyeliminować źródło.
Jeśli zrobiliście test na Mary Sue, na pewno widzicie, przy których punktach Wasza postać wybija się ponad przeciętność. Zastanówcie się, jakie to ma znaczenie dla fabuły, po co daliście bohaterowi daną umiejętność, taki, a nie inny wygląd? Pomyślcie, kim ta postać jest i jakie ma słabości. Czy w ogóle ma jakieś? Na przykład, nie wiem, jest oszpecona? Porywcza? Ma słabość do klejnotów? Jest bałaganiarzem? Nawet postacie o bardzo dobrym charakterze, bardzo szlachetne i honorowe, będą miały swoje słabe punkty, które mogą obrócić się na ich niekorzyść. Weźmy takiego Neda Starka z Gry o tron; miał dobre serce i prawy charakter, ale jednocześnie jego honor stanowił jego słabość i doprowadził do zguby. Jeżeli dobrze to rozegracie, to nawet pozytywne cechy mogą stać się słabościami. Możecie również kombinować poprzez obniżanie zdolności bohatera, zabranie mu kilku zdolności. Miejcie po prostu na względzie fabułę i co chcecie osiągnąć poprzez daną postać, jak ona ma się rozwijać. 
Skoro o fabule mowa, zwróćcie uwagę na to, jakie jest miejsce postaci w niej. Być może problemem nie jest sam charakter bohatera, lecz jego czyny - wszystko mu się udaje, wszystko zdobywa, jest po prostu w czepku urodzony. Może warto mu czasem podrzucić kłody pod nogi?



Czy macie jakieś specjalne życzenia co do tematu kolejnego artykułu? ^^

sobota, 15 października 2016

[2] Od zera do bohatera

Porozmawiajmy trochę o kreacji postaci. Nie jest to taki łatwy temat — i ja też nie podam Wam jedynego słusznego przepisu na stworzenie bohatera oraz nadanie mu głębi. Istnieje wiele dróg, wiele sposobów, a żaden z nich nie będzie w stu procentach skuteczny dla każdego. Podpowiem Wam jedynie, na co zwrócić uwagę i od czego zacząć, a cała reszta zależy od Was.

Temat bohaterów jest tak obszerny, że miałam spore problemy z ubraniem w słowa wszystkiego, co chciałam przekazać. Zebrałam w nim swoje przemyślenia dotyczące kreacji postaci oraz spostrzeżenia, które uczyniłam w ciągu tych kilku lat pisania oraz betowania. Mam więc nadzieję, że chociaż trochę udało mi się Wam pomóc i nie zmarnowałam czasu ani nie namieszałam wam za bardzo.





Od czego zacząć? Najlepiej od małego zarysu fabuły, chociaż najważniejszych punktów. Dlaczego? Bohaterowie nie będą siedzieć przez całe opowiadanie z założonymi rękami — ich własne czyny określają ich charakter. Z drugiej jednak strony również fabuła określa bohatera, to jest miejsca, w których się znajdzie, ludzie, których spotka, i czyny, jakich dokona. Tworząc postać, trzeba wziąć pod uwagę jej miejsce w fabule, zastanowić się, po co ją tworzymy.  



Jedziemy z tym koksem!



Jak zabrać się za kreację postaci?
Najpierw trzeba dokładnie przyjrzeć się wszystkim punktom fabuły i zastanowić się, kogo właściwie będziemy potrzebowali, żeby te punkty realizował. Na przykład do przyniesienia jakiejś paczki bohaterowi posłuży służąca, a główna bohaterka będzie księżniczką, która przeżyje cudowne i fantastyczne przygody. Oczywiście, teraz trochę wymyślam, ale tak na dobrą sprawę ciężko jest cokolwiek doradzić w tym punkcie. Wiele zależy od tego, jak ukształtowana została fabuła, jaki jest jej cel — i w zależności od tego też bohaterowie będą różni, pasujący do realiów świata. (Jeżeli natomiast tego świata szczegółowo jeszcze nie obmyśliliście, nie przejmujcie się — na razie wystarczą wam fundamenty oraz ogólne informacje pozwalające na zrozumienie środowiska życia bohatera.).
Jest jednak jedna pułapka, na którą trzeba uważać. Tworzenie bohaterów w ten sposób często niesamowicie ich spłaszcza, gdyż zazwyczaj autorzy się nie wysilają i zapominają o utworzeniu jakiegoś tła oraz głębi psychologicznej dla bohatera. Bo co z tego, że dzielny rycerz będzie wykonywał jakieś zadanie, kiedy będzie płaski jak kartka, na której piszecie?
Można tego uniknąć właśnie poprzez stworzenie jakiejś historii, przeszłości, osobowości bohatera. Jak zaś sprawdzić, czy nasz bohater żyje własnym życiem?
Przede wszystkim spróbuj odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które postawiłam niżej.

Czy imię pasuje do bohatera i świata, w którym żyje? Czy ma jakieś znaczenie?

Czy bohater ma jakąś rodzinę? Rodzeństwo? Czy może jest członkiem dużej rodziny? Żyje z nimi czy sam?

W jakim środowisku żyje?

Co nasz bohater robi w życiu, czym się zajmuje, czy ma jakieś wykształcenie?

Jaki jest? Jak wygląda?

Co go ukształtowało?

Czy ma jakieś sekrety, lęki, traumy?

Jakie są jego mocne i słabe punkty?

Czy ma jakieś powiązania z innymi postaciami?

Jakie jest jego miejsce w fabule?

Jeżeli masz już bohatera i na wszystkie pytania udało ci się odpowiedzieć bez zastanowienia i nie musiałeś (musiałaś) niczego dopowiadać sobie na bieżąco, to gratuluję. A jeżeli teraz dokonujesz odkrycia, że w sumie tego nie przemyślałeś… Wówczas się nad wszystkim spokojnie zastanów. Zapisz. I potem tu wróć.
Jeżeli natomiast dopiero zaczynasz swoją przygodę z kreacją bohatera, przyjrzyj się tym punktom jeszcze raz, tym razem nieco bardziej szczegółowym. Być może ci to pomoże w zabraniu się za tworzenie postaci.


Czy imię pasuje do bohatera i świata, w którym żyje? Czy ma jakieś znaczenie?

Koniecznie zwróć tutaj uwagę na to, jakie imię dajesz swojej postaci. Na przykład dziewczyna mieszkająca w Poznaniu nie będzie miała na imię Mary (no chyba że ma amerykańską rodzinę), a elfa raczej też nie nazwiesz jakimś goblińsko brzmiącym imieniem. Osobiście również bardzo lubię smaczki ukryte w imieniu oraz nazwisku. Na przykład Sophia po grecku znaczy mądrość, a więc można bohaterce o takim imieniu dać życiową mądrość. Można — ale nie trzeba. To już zależy od was.

Czy bohater ma jakąś rodzinę? Rodzeństwo? Czy może jest członkiem dużej rodziny? Żyje z nimi czy sam?

Tutaj głównie chodzi mi o więzi rodzinne i sposób, w jaki ukształtowały bohatera. Czy rodzice postaci żyją? Kim byli? A dziadkowie? Dalsza rodzina? A rodzeństwo? Czy utrzymuje z nimi kontakty? Jakie relacje między nimi są? Może na przykład młodszy brat jest zazdrosny o starszego, może rodzice faworyzują któreś z dzieci, a może ojciec jest alkoholikiem… Różnie to może wyglądać, a każdy szczegół decyduje o tym, w jaki sposób ukształtowany został charakter danej osoby. Dzieci przejmują wiele wzorców od swoich rodziców lub innych osób, które je wychowują, a relacje rodzinne również podlegają dynamicznym zmianom. Warto to uwzględnić, a jeżeli ktoś ma wyjątkowo rozbudowane drzewo genealogiczne i jest to ważne dla fabuły, dobrze byłoby wszystko rozpisać, żeby się nie zgubić.

W jakim środowisku żyje?

Tutaj już nawiążę do tego, co napisałam w poprzednim punkcie: czy bohater żyje z rodziną, czy nie? Jak mu się układają z nimi stosunki? Gdzie mieszkają? Jak wygląda ich dom, mieszkanie, miasto, państwo? Czy mają jakieś tradycje rodzinne, zwyczaje, przyzwyczajenia, na przykład jako pierwsza łazienkę zawsze zajmuje matka? Jeżeli żyje sam, to gdzie i z kim? Jak wygląda mieszkanie? Jak szkoła, praca?  Najbliższe otoczenie? Jaka atmosfera panuje u niego w domu?

Co nasz bohater robi w życiu, czym się zajmuje, czy ma jakieś wykształcenie?

Czyli czym się dana postać zajmuje: uczy się, pracuje, nic nie robi? Jakie ma życiowe cele, co chce osiągnąć i co już osiągnęła? Czy jest leniem-kanapowcem, czy człowiekiem sukcesu? W jaki sposób pracuje, uczy się?

Jaki jest? Jak wygląda?

Jaki ma charakter? Jak się zachowuje w stosunku do innych ludzi? Co przejął/przejęła po swoich krewnych? Jakie ma nawyki? Jak wygląda, w jaki sposób się ubiera? Jak chce być postrzegana przez innych ludzi? Kim jest w ich oczach — wodzem, szarą myszką czy kimś pomiędzy? Co lubi robić w wolnym czasie? Czego nie lubi? Jakie jedzenie zwykle jada?
Wiecie, tutaj wymyślajcie wszystkie szczegóły, które uważacie za istotne dla fabuły albo dla was samych.

Co go ukształtowało?

Środowisko, inni ludzie, praca, może jakieś traumy…?

Czy ma jakieś sekrety, lęki, traumy?

A jeżeli ma, to co je spowodowało? Skąd się wzięły? Czy bohater coś robi, żeby z nimi walczyć albo czy ujawnił komuś swoje sekrety? Czego się boi?

Jakie są jego mocne i słabe strony? A słabe punkty?

Tu wracamy do charakteru postaci, jednak tym razem przyjrzyjmy się mu od strony plusowo-minusowej, jak to nazywam. Jakie bohater ma dobre strony? Na przykład jest gryfońsko lojalny, jest sprytny albo inteligentny? A złe? Wiecznie się spóźnia, lubi kłamać? Czy ma jakieś słabości? Na przykład do wina, do kobiet albo do ukochanej osoby?
Tutaj mały hint pod kątem merysuizmu: gdy już rozpiszecie sobie słabe i mocne strony, postawcie tyle plusów, ile jest dobrych cech, i tyle minusów, ile jest złych cech. Każdy plus to 1 punkt, każdy minus to -1. Ile wam wyszło? Jeżeli liczba plusów zdecydowanie przeważa, warto pomyśleć, czy postać nie zbliża się do bycia Merysujką…

Czy ma jakieś powiązania z innymi postaciami?

Chodzi tutaj o to, jakie relacje ją łączą z innymi bohaterami występującymi w opowiadaniu, kim dla nich jest.

Jakie jest jego miejsce w fabule?

Jaką rolę będzie pełnił? Będzie postacią napędzającą akcję, będzie doradzać głównej heroinie czy stanowi po prostu tło? W jakim celu jest tworzony?

Uffff, dotarliśmy do końca.
Jeżeli przychodzi ci do głowy jeszcze coś, czego nie uwzględniłam na liście, również to zapisz.

Pamiętaj, że zanotowanie tego wszystkiego na papierze/stworzenie w głowie nie wystarczy. Trzeba jeszcze całą wizję przenieść do opowiadania, a to już jest o wiele trudniejsze. Niestety nie mam na to niezawodnej recepty, a jedynie garść wskazówek…

Postaraj się przemycać szczegóły dotyczące bohatera w narracji oraz dialogach.

Jeśli jest nerwowy, niech stuka palcami o blat stołu albo bawi się długopisem. Jeżeli jest spokojny, nawet flegmatyczny, niech jego mowa to oddaje. Jeżeli jest energiczny, niech mocno gestykuluje podczas rozmowy. Jeżeli kocha herbatę miętową, niech pije jej duże ilości. Niech nosi charakterystyczne ubrania. Daj mu jakieś nawyki, takie, które będą się z nim kojarzyć. Przemycaj drobniutkie informacje o rodzeństwie, o przeszłości. Pamiętaj, że nie możesz przytłoczyć czytelnika nadmiarem wiadomości na temat konkretnej osoby. Wyliczenia oraz długie eposy dotyczące historii większość osób naprawdę nudzą. Lepiej postarać się przekazać pewne rzeczy poprzez dialogi czy zachowanie bohaterów, a także poprzez narrację.

Pamiętaj o myślach bohatera.

Wiele osób o tym zapomina, a czasem dobrze jest ukazać jakieś wydarzenie z perspektywy innego bohatera czy dać mu po prostu chwilę na przemyślenia — opisać, co dana postać czuje, dlaczego i co chce zrobić. Takie momenty pozwalają na dokładniejsze poznanie postaci, uwiarygodniają ją, a ponadto nadają głębi, bo widzimy, że bohater nie jest papierową lalką, lecz też ma swoje problemy i się nad czymś zastanawia.
Z drugiej strony warto uważać, żeby nie popaść w coelhizmy i filozoficzne rozważania — no chyba że pasuje to do charakteru postaci i tak po prostu ma być. Osobiście też nie lubię zbyt wielu kwiecistych metafor, bo zazwyczaj ludzie tak nie myślą. Ludzie myślą skrótami, skojarzeniami i mapami myśli, a nie wydumanymi zdaniami rodem z jakiejś epopei.

A o wyglądzie waćpani nie zapomniała?

Zapewne są książki, które nie ukazują zbyt dobrze wyglądu ich bohatera, ale wydaje mi się, że wygląd jest ważnym elementem kreacji bohatera. Nie mówię tu o opisach w stylu:

Założyła czerwoną bluzkę, do tego niebieską spódnicę, a do tego białe buty. Miała czarne włosy i brązowe oczy. Wyglądała pięknie.

Przeczytałam chyba setki podobnych opisów i wszystkie jednakowo mnie irytowały. Są nudne. Nijakie. Podobne do innych. A przecież to samo można napisać w zupełnie inny sposób:

Czerwona bluzka ładnie podkreślała kolor jej brązowych oczu. Do tego dobrała niebieską spódnicę, tę samą, którą założyła na ostatnią randkę z Karolem. Zastanawiała się nad czarnymi butami, ostatecznie jednak sięgnęła po białe, nieco już brudne od chodzenia po jesiennym błocie. Spojrzała w lustro — wyglądała pięknie.

Nie jest to może specjalnie oryginalny opis, ale czyta się o niebo lepiej, prawda?
Najprościej unikać pierwszego opisu poprzez eliminację czasowników „być” oraz „mieć” i zastępowanie ich innymi. W takich nudnych fragmentach zawsze jest ich zatrzęsienie, bo przecież prościej powiedzieć, że ktoś jest taki i siaki, ma takie a siakie oczy, takie a siakie włosy i taki wzrost… Wysilić się i znaleźć ładniej brzmiące zdania jest trudniej!
Chodzi mi tutaj o to, żebyście uważali, w jaki sposób opisujecie swojego bohatera. Twórzcie bardziej rozbudowane opisy, bogatsze, a zatem i przyjemniejsze w odbiorze. Pamiętajcie jednak, żeby nie przesadzić — zbyt długie znużą czytelnika. Myślę, że w dużej mierze jest to kwestia wyczucia odpowiedniego miejsca w opowiadaniu oraz tego, na ile można sobie pozwolić.

Daj postaci możliwość rozwoju.

Wiecie, to jest serio najgorsze — widok, że postać w ogóle się w opowiadaniu nie rozwija, lecz stoi w miejscu i w setnym rozdziale zachowuje się dokładnie tak samo, jak w pierwszym. Nie, kochani. Nie ma tak dobrze. Człowiek też się bezustannie zmienia, jego charakter ulega zmianom, sposób zachowania, wygląd również. Niektórzy dorośleją, inni zmieniają poglądy, inni zwyczajnie dorastają… Życie to nieustanny proces, nieustanna przemiana, więc niech bohater również tego doświadcza. I się zmienia. Nie muszą to być drastyczne zmiany w stylu złoczyńca nagle staje się dobrą Merysujką, nie. Mogą to być zmiany drobne — na przykład większa dojrzałość, powolne zmiany nawyków, charakteru, sposobu mówienia… Tu już bardziej mam na myśli przyszłość postaci — czyli co się z nią będzie działo w trakcie fabuły i jakie piętno odcisną na niej wydarzenia w opowiadaniu.




No i to by było na tyle. Nie wiem, co jeszcze mogłabym tutaj napisać; wydaje mi się, że przekazałam swoje najważniejsze spostrzeżenia. Przepraszam, że momentami było chaotycznie, ale miałam problem z zebraniem wszystkiego do kupy — zajęło mi to aż prawie trzy miesiące! Huhu.
Jeśli macie jakieś pytania albo pomysły na kolejne artykuły, koniecznie piszcie. Myślę, że z kolejnymi pójdzie już dużo lepiej.

Trzymajcie się i do następnego!

PS Co myślicie o wstawieniu na Legowisko jakiegoś shoutboxa?


czwartek, 28 lipca 2016

[1] Zdania złożone podrzędnie

Na dobry początek porozmawiamy trochę o gramatyce, która wielu osobom sprawia problemy, a i na lekcjach języka polskiego jest często traktowana po macoszemu. Szkoda, bo znajomość budowy zdania bardzo się przydaje przy rozważaniach, w którym miejscu postawić przecinek. Jednak bez obaw — postaram się wyjaśnić te zagadnienia w miarę przystępny sposób i wytłumaczyć, o co w tym wszystkim chodzi.

Ale zanim przejdziemy do rzeczy, popatrzmy na słodkie Minionki, 
bo później już tak przyjemnie i milutko nie będzie. Nastraszyłam Was? 
Nie no, bez obaw, damy radę!


Zacznijmy od tego, czym jest zdanie proste. Zdanie proste jest proste, bo nie trzeba się z nim męczyć i zastanawiać, w którym miejscu postawić przecinki, bo zawiera w sobie tylko jeden czasownik. Z kolei zdanie złożone, jak już zapewne wiecie albo się domyślacie, zawiera więcej niż jeden czasownik. Co z tego wynika? Ano to, że każdy z tych czasowników będzie miał swoje określenia, a te określenia dalsze określenia. Każda taka mała grupka będzie stanowiła część zdania skupioną wokół czasownika, czyli naszego orzeczenia. Dlatego, żeby się w tymże zdaniu nie pogubić, należy je oddzielić od siebie przecinkami. Na chłopski rozum: wszystkie czasowniki w formie czynnej muszą być od siebie oddzielone znakami interpunkcyjnymi. Czyli zwykle przecinkami, rzadziej pauzami, półpauzami lub średnikami.
Jak to w ogóle ugryźć i zrozumieć?
Weźmy sobie dla przykładu takie zdanie, pozbawione przeze mnie przecinków:

Korzystając z wolnej chwili opowiedział Lucjanowi jak spędzić wolny dzień.

Pierwsza rzecz, którą robimy, to podkreślenie wszystkich czasowników i imiesłowów (jeżeli będzie Wam w ten sposób łatwiej, weźcie kartkę, przepiszcie zdanie i rysujcie sobie razem ze mną). Czasowniki w formie czynnej oraz bezokolicznika podkreślamy jedną linią, natomiast imiesłowy oraz czasowniki w formie bezosobowej (np. można, powiedziano, zabito) linią falistą. Niestety blogger nie pozwala na jej wstawienie, więc u mnie będzie to prosta kreska. Zresztą dla nas i tak nie ma to tak naprawdę większego znaczenia, bo zależy nam tylko na dobrze postawionych przecinkach.
W naszym przypadku orzeczenie jest jedno: opowiedział. Mamy do tego korzystając, imiesłów przysłówkowy współczesny (na chłopski rozum: nie jest to czasownik, a do tego opisuje czynność wykonywaną równocześnie z inną), oraz bezokolicznik spędzić.

Korzystając z wolnej chwili opowiedział Lucjanowi jak spędzić wolny dzień.

Gotowe? To teraz przez chwilę będziemy wytężali umysły i zastanawiali się nad związkami podkreślonych wyrazów z innymi częściami zdania. Nie musimy znać konkretnych nazw wszystkich dopełnień, przydawek ani innych polonistycznych definicji, żeby to zrobić — wystarczy pomyśleć, co łączy się z czym.
Najpierw trzeba wyodrębnić zdanie główne. Czasem jest to zadanie bardziej skomplikowane, gdyż zdanie główne jest rozbite — jeszcze do tego wrócę — tutaj jednak sytuację mamy stosunkowo nieskomplikowaną. W zdaniu głównym występuje zwykle relacja podmiot (zwykle jest to rzeczownik, rzadziej przymiotnik lub inna część mowy) + orzeczenie (czasownik, zazwyczaj w formie czynnej). Jako że w naszym przykładzie pojawia się tylko jeden taki czasownik, wiemy, że to właśnie on będzie pełnił rolę orzeczenia — czyli wszystko będzie się kręcić wokół naszego opowiedział. Jednak kto opowiedział? Tego już nie wiemy, więc podmiot jest domyślny.
Teraz możemy zacząć się zastanawiać, co z pozostałymi częściami zdania. Weźmy sobie to nieszczęsne korzystając. W najbliższej relacji (bo też i w najbliższym otoczeniu) z tym imiesłowem pozostaje z wolnej chwili. Dalej natykamy się na czasownik, więc od razu otrzymujemy sygnał, że większej ilości określeń do korzystając nie znajdziemy. Dlatego dla oddzielenia obu części robimy ciach i stawiamy między nimi pionową kreskę. Dalej natykamy się na opowiedział określane przez Lucjana oraz spójnik jak, po którym dopiero następuje bezokolicznik. Nie musimy specjalnie rozkminiać, gdzie postawić kreskę, bo na pierwszy rzut oka widzimy, że jak należy już do kolejnej części zdania — no i na koniec mamy spędzić oraz jego wolny dzień.
Kiedy nie wiecie, gdzie tę kreskę postawić, zastanówcie się, jak będą brzmiały te „mniejsze” zdania i czy będą miały sens odseparowane od całości. Czasem trzeba będzie określić, co ma większy sens, czy opowiedział Lucjanowi, czy opowiedział Lucjanowi jak. Jest to ważne z tego względu, że mówi nam, w którym dokładnie miejscu postawić kreskę.


Korzystając z wolnej chwili | opowiedział Lucjanowi | jak spędzić wolny dzień.

Na samym końcu naszej mozolnej analizy zamieniamy kreski na przecinki — i voila!
Oczywiście, nie trzeba się od razu biedzić ze stawianiem kresek zamiast przecinków, ale na samym początku jest to niewątpliwie bardzo przydatne.
Weźmy sobie teraz inne zdanie, przy którym będziemy mieli znacznie większą zagwozdkę:

            Jeden z reporterów zauważył jedynie że przechodząc obok jego stanowiska premier z cicha pogwizdywał popularną piosenkę.

Standardowo zaczynamy od podkreślenia czasowników i imiesłowów:

            Jeden z reporterów zauważył jedynie że przechodząc obok jego stanowiska premier z cicha pogwizdywał popularną piosenkę.

Najpierw analizujemy zauważył. Jeden z reporterów zauważył — tu na razie wszystko idzie jak z płatka, a potem trafiamy na jedynie że. I co z tym teraz zrobić? Ano trzeba spojrzeć na stojący dalej imiesłów, przechodząc, i spróbować to wszystko ze sobą połączyć, a potem wybrać najlepszą opcję postawienia przecinka:

            Jeden z reporterów zauważył, jedynie że przechodząc…
            Jeden z reporterów zauważył jedynie, że przechodząc…
            Jeden z reporterów zauważył jedynie że, przechodząc…

W pierwszej opcji część jeden z reporterów ma sens, lecz za to druga już nie — jedynie że przechodząc? Ale co jedynie? No właśnie. Jeden z reporterów jedynie zauważył. :) Dlatego poprawna będzie opcja druga. W trzeciej przecinek jest z kolei postawiony tak, że mamy wrażenie absurdu, więc automatycznie tę opcję odrzucamy.
Okej, czyli mamy już jedną kreskę. I dalej niestety sprawa komplikuje nam się jeszcze bardziej. Tutaj cały czas musimy mieć na uwadze początek zdania (będący zresztą zdaniem głównym): Jeden z reporterów zauważył jedynie, że — no właśnie, i co teraz? Zauważył jedynie, że przechodząc obok jego stanowiska czy też może zauważył jedynie, że premier z cicha pogwizdywał piosenkę? To jest dowód na to, że przy imiesłowach trzeba bardzo uważać, gdyż czasem potrafią wyjść naprawdę niesamowite kwiatki. Zawsze wtedy trzeba patrzeć na to, co się łączy z czym i kto co robił. Jeżeli natomiast wtrącenie dotyczy podmiotu, należy się zastanowić, co ma większy priorytet i znaczenie: podmiot + orzeczenie czy podmiot + wtrącenie.
Tutaj jasne jest, że to nie reporter przechodził obok własnego stanowiska, lecz robił to premier — a więc imiesłów będzie określał ostatnią część zdania, premiera gwiżdżącego popularną piosenkę. Z tego też względu trzeba go oddzielić przecinkami. Jest to tak zwane wtrącenie. Zdanie będzie wyglądało tak:

            Jeden z reporterów zauważył jedynie, że, przechodząc obok jego stanowiska, premier z cicha pogwizdywał popularną piosenkę.

Może nam się wydawać, że przecinków jest tam aż za dużo, ale właśnie tak to powinno wyglądać.

Wszystko byłoby pięknie i różowo, ale są wyjątki, kiedy dwóch części zdań nie można oddzielić od siebie przecinkami. Zdarza się tak wtedy, gdy mamy do czynienia ze zdaniami zbudowanymi współrzędnie. Obie części zdania są wtedy sobie równe i nie można ustalić ich hierarchii ani tego, które określa które. Na przykład:

            Ania je lody i ogląda film.

Je lody oraz ogląda film będą czynnościami wykonywanymi przez Anię i tak samo ważnymi.

            Ania zje lody lub obejrzy film.

Tutaj też mamy dwa czasowniki, jednak nie oddziela się ich od siebie przecinkami. Warto zapamiętać to tak: obu części zdania nic nie łączy poza spójnikiem, nie wynikają jedna z drugiej i nie pozostają ze sobą w ścisłej relacji. Nie tworzą razem żadnego kontekstu. Ania zje lody mogłoby sobie egzystować oddzielnie i obejrzy film tak samo. Ale już przy Ania zjadła lody, więc obejrzy film nie będzie można tak zrobić, bo drugiej części wyraźnie brakuje dopełnienia.

To co, kolejne zdanie dla praktyki? Zróbcie je sobie najlepiej na osobnej kartce i sprawdźcie razem z moją odpowiedzią.

            Basia przykrócając strzemiona bachmata na miarę swej nogi pomyślała sobie że całą drogę będzie żywić się jako ptak tym siemieniem i zachowała je starannie przy sobie.

            Basia przykrócając strzemiona bachmata na miarę swej nogi pomyślała sobie że całą drogę będzie żywić się jako ptak tym siemieniem i zachowała je starannie przy sobie.

            Basia, przykrócając strzemiona bachmata na miarę swej nogi, pomyślała sobie, że całą drogę będzie żywić się jako ptak tym siemieniem, i zachowała je starannie przy sobie.


Na sam koniec kilka zadanek dla was do poćwiczenia:

1. Panią Barbarę bardzo jednak irytowało że Anka ma wyjechać nie dowiedziawszy się nawet co oni myślą o jej wyjątkowym położeniu.

2. Gdy upłynęło kilka godzin i Klara przekonawszy się że nie jest ścigana zwolniła biegu wielki przestrach oraz wielkie przygnębienie opanowały jej serce a do oczu wcisnęły się przemocą łzy.

3. Kiedy kontroluje bilety robi to z taką wyniosłością że osoba która podaje bilet do przecięcia przez chwilę ulega obawie czy pan bileter nie uzna że bilet jest falsyfikatem lub co najmniej zeszłorocznym nic nieznaczącym kwitkiem kupionym z okazji koncertu miejscowego zespołu.

Jeśli będziecie mieli wątpliwości co do rozwiązań albo jakiekolwiek pytania, piszcie do mnie na maila lub w komentarzach! Dawajcie też znać, o czym chcielibyście poczytać i co Was w szczególności interesuje. :)